Poszukiwania pracy

Rozmowa kwalifikacyjna zbliża się wielkimi krokami – co na nią zabrać?

rozmowa rekrutacyjna

Rozmowa rekrutacyjna jest nieodłącznym elementem drogi zawodowej każdego z nas. To właśnie od takiego spotkania może zależeć przebieg Twojej dalszej kariery. Właśnie dlatego powinieneś się w odpowiedni sposób przygotować do tej sytuacji. Ważne jest nie tylko przygotowanie odpowiedniego stroju i uzyskanie jak największej ilości informacji na temat konkretnej firmy. Powinieneś stworzyć listę rzeczy, które musisz ze sobą zabrać na rozmowę kwalifikacyjną na stanowisko administratora systemów informatycznych.

Co powinieneś wziąć ze sobą na rozmowę?

Niektórzy pracodawcy wydają konkretne prośby dotyczące tego, co powinieneś wziąć ze sobą na to spotkanie. Mogą to być, na przykład referencje, życiorys, dyplom ukończenia szkoły albo kursu. Zabierz ze sobą te wszystkie rzeczy, ponieważ w przeciwnym razie nie wykażesz się profesjonalizmem. Na takim spotkaniu z pewnością przyda Ci się również notatnik oraz długopis. Głupio będzie prosić rekrutera o to, jeżeli będziesz musiał zapisać ważną informację, na przykład datę. Właśnie dlatego powinieneś wziąć ze sobą te rzeczy. Nie zapomnij również o kartce z pytaniami, które chcesz zadać potencjalnemu pracodawcy. Jest to bardzo ważne, abyś niczego nie pominął podczas rozmowy rekrutacyjnej.

Idąc na rozmowę kwalifikacyjną nie zapomnij o…

rozmowa kwalifikacyjna

Przez dłuższy czas mozolnie szukasz pracy, wysyłasz CV w odpowiedzi na oferty, a tu cisza. Aż nagle w końcu odzywa się rekruter i zaprasza na rozmowę. Nie popadaj w nadmierną radość, tylko przygotuj się w odpowiedni sposób do tej rozmowy. Zwłaszcza, jeśli ubiegasz się o stanowisko pracy administratora systemów informatycznych.

Od czego zacząć? Warto uzmysłowić sobie, że rozmowa kwalifikacyjna to bardzo często seria pytań. Wiele z nich jest do siebie podobnych, dlatego bazuj na swoim poprzednim doświadczeniu. Jednakże wielu rekruterów zadaje również pytania niestandardowe, których nikt by się nie spodziewał. Do nich nie da się przygotować wcześniej. Ale w takiej sytuacji zawsze musisz zachować opanowanie.

Niekiedy rekruterzy chcą sprawdzić kreatywność swoich kandydatów, a w głowie nie mają konkretnej odpowiedzi. Dlatego pokaż, że potrafisz radzić sobie ze stresującymi sytuacjami. Przed rozmową kwalifikacyjną pamiętaj o tym, aby wcześniej dowiedzieć się jak najwięcej o swoim potencjalnym pracodawcy. Ta wiedza może Ci się przydać nie tylko w czasie procesu rekrutacyjnego, ale także pozwoli Ci odpowiedzieć na wewnętrzne pytanie: „Czy naprawdę chcę tam pracować?”. Przed tak ważnym spotkaniem poćwicz autoprezentację. Pokaż się jako świetny fachowiec, ale również jako ciekawy człowiek.

Pracowniku, Twoje dane osobowe muszą być chronione!

dane osobowe

Jako osoba aplikująca na stanowisko administratora systemów informatycznych musisz wiedzieć o tym, że Twoje dane osobowe powinny być chronione przez potencjalnego pracodawcę, nawet przy samym wysyłaniu dokumentów aplikacyjnych. Informacje, których może żądać pracodawca są zawarte w Kodeksie Pracy.

Są to następujące dane: imię (imiona) i nazwisko, imiona rodziców, data urodzenia, miejsce zamieszkania (adres korespondencyjny), wykształcenie, numer PESEL, przebieg zatrudnienia, imiona oraz nazwiska i daty urodzenia dzieci.

W każdym CV musi znaleźć się zgoda na przetwarzania podanych informacji. Co to oznacza? Przede wszystkim gromadzenie, utrwalanie, przechowywanie, udostępnianie, a także opracowywanie danych. Ta klauzula jest elementem niezbędnych, by pracownik HR mógł w swobodny sposób posługiwać się tymi informacjami. Warto pamiętać o tym, że sama treść zawarta w życiorysie musi być zgodna ze stanem faktycznym, bowiem wszelkie kłamstwa mogą zostać uznane za przestępstwo.

Pracodawca jest administratorem i ma obowiązek chronić informacje, które posiada. To wynika z ustawy o ochronie danych osobowych. Istotne jest to, aby do takich treści miały dostęp jedynie osoby do tego upoważnione, na przykład pracownicy działu HR. Warto wiedzieć o tym, że ujawnienie danych osoby, które podlegają ochronie może wiązać się z poważnymi konsekwencjami. Kiedy pracodawca będzie przetwarzał informacje bez upoważnienia grozi mu kara ograniczenia, a nawet pozbawienia wolności do dwóch lat. Natomiast najmniej dolegliwą sankcją w takim przypadku jest kara grzywny.

Długotrwały proces

Postanowiłem, że swoją pierwszą pensję na stanowisku administratora systemów wydam na jakiś fajny, weekendowy wyjazd ze znajomymi, który będzie swoistą nagrodą za trud włożony w przygotowanie się do procesu rekrutacyjnego i zdobycie upragnionego stanowiska. Zasługuję na to, by móc przez trzy dni odprężyć się na łonie natury i złapać oddech przed rozwojem kariery administratora.

35Proces rekrutacyjny, w którym brałem udział zajął mi bardzo wiele czasu i pochłonął wiele nerwów. Gdy przypomnę sobie jak bardzo wszystko było rozwleczone w czasie, to dziwię się sobie, że nie zrezygnowałem z udziału w rekrutacji i nie postanowiłem skupić się na dalszych poszukiwaniach. Może gdzieś w głębi duszy przewidywałem, że cały ten długotrwały proces może się dla mnie skończyć pozytywnie.

Od chwili otrzymania zaproszenia na pierwszą rozmowę kwalifikacyjną do czasu zdobycia posady administratora minęły prawie dwa miesiące. W tym czasie uczestniczyłem w zaledwie trzech rozmowach kwalifikacyjnych, odległych od siebie o lata świetlne. Za każdym razem gdy już wyzbywałem się wszelkiej nadziei na dalszy etap rekrutacji, nagle odzywał się telefon z zaproszeniem na następną rozmowę. Nadzieje ponownie się we mnie rozbudzały, by nieco osłabnąć po tygodniach oczekiwań na decyzję komisji, administrator systemów informatycznych Gdańsk. Może pracę administratora dostałem tylko dlatego, że jako jedyny nie znalazłem w tym czasie innego pracodawcy. Może pozostali kandydaci zniechęcili się i zrezygnowali?

Wahanie

Chyba pierwszy raz w życiu nie mam pojęcia co powinienem zrobić. Będąc prezesem dużej firmy, problemy ze zdecydowaniem nie powinny zdarzać mi się zbyt często, jednak na aktualny nie jestem w stanie nic poradzić. Muszę się z nim przespać i poważnie rozważyć wszelkie za i przeciw, które może w jakiś sposób naprowadzą mnie na odpowiednią decyzję.

Gdyby problem dotyczył sprawnego funkcjonowania mojego przedsiębiorstwa, nie wahałbym się długo z decyzją i starał się podjąć jak najlepszą, jednak skoro w obecnej sprawie nie znajduję się pod presją czasu, a jej wynik nie będzie miał wielkiego wpływu na rozwój firmy, daję sobie sporo czasu na oswojenie się z tematem i wybraniem odpowiedniego kandydata. No właśnie, nie wspomniałem jeszcze, że mój obecny problem dotyczy procesu rekrutacyjnego, który zorganizowałem w celu wyłonienia nowego administratora systemów informatycznych.

31Idealnego kandydata udało mi się znaleźć, i to nie jednego, a dwóch. Teraz nie wiem na którego się zdecydować, bo każdy ma coś, co bardzo chciałbym widzieć w swojej firmie, a jednocześnie nie posiada innych cech, które posiada jego przeciwnik. Warto zauważyć, że o posadę nowego administratora w mojej firmie walczy kobieta z mężczyzną, administrator systemów informatycznych Lublin. Jedna część mnie widziałaby na stanowisku administratora mężczyznę, a druga podpowiada, że nie mogę być w swoich osądach stronniczy. To, że jeden z kandydatów jest kobietą nie powinien w ogóle wpłynąć na moją decyzję, bo ta kobieta może być tak samo dobrym administratorem, jak mężczyzna. Mam nadzieję, że w przeciągu najbliższych dni uda mi się zdecydować. Kandydaci też chcieliby wiedzieć na czym stoją i czy muszą szukać nowego pracodawcy.

Dzięki mamie

Gdybym miał wybierać między pracą administratora systemów a pracą programisty na pewno wybrałbym tą drugą, jednak prawdziwe życie nie postawiło mnie przed takim wyborem, a od razu narzuciło pierwszą opcję. Mimo, że na studiach chciałem przede wszystkim programować i zajmować się tworzeniem nowych aplikacji, to po obronieniu tytułu magistra dostałem propozycję pracy jako administrator i nie chcąc ryzykować długotrwałym bezrobociem podjąłem wyzwanie i zostałem administratorem.

29Co ciekawe, pracę admina załatwiła mi moja mama, która od wielu lat pracuje w administracji w zabrzańskim szpitalu. Niedawno zwolniło się w nim stanowisko administratora i moja mama namówiła dyrektora placówki, by zatrudnił mnie. Jak sami wiecie w dzisiejszych czasach nie odrzuca się gwarantowanych ofert pracy, dlatego mimo marzeń o programowaniu podjąłem pracę administratora, administrator systemów informatycznych Zabrze.

Mimo ukończenia studiów cały czas mieszkam z rodzicami, bo nie opłaca mi się wynajmować czegoś na własną rękę i wydawać więcej pieniędzy niż potrzeba. Dzielę się z rodzicami opłatami za mieszkanie, na czym wszyscy dobrze wychodzimy. Skoro mieszkam z mamą w jednym mieszkaniu, dodatkowo pracujemy w tym samym zakładzie, to nie sposób nie dojeżdżać wspólnie do pracy. Obydwoje zaczynamy pracę o 7.30 i kończymy o 15.30, dlatego oprócz okazjonalnych dni, w których muszę zostać po godzinach, zawsze do pracy i z pracy dojeżdżamy razem.

Administratorem być

Nigdy bym nie pomyślał, że znalezienie pracy w charakterze administratora systemu zajmie mi tyle czasu i będzie takie problematyczne! Przyzwyczaiłem się do myślenia, że absolwent studiów informatycznych nie ma problemu ze znalezieniem zatrudnienia, a tu proszę – Radom potrafi zaskoczyć pod każdym względem.

26

Swego czasu myślałem o zajęciu się programowaniem w języku Java, jednak tak naprawdę nigdy nie ciągnęło mnie do ciągłego przesiadywania przed komputerem. Nie widzę nic pasjonującego w robieniu ciągle tego samego, czyli programowaniu. Oczywiście, stworzenie dobrze działającego produktu jest bardzo satysfakcjonujące, jednak sam proces jego wytwarzania nie należy do najbardziej rozrywkowych. Trzeba siedzieć i programować. Tylko tyle, a może i aż tyle.

Aby nie dać się zanudzić w pracy, postanowiłem, że swoją informatyczną karierę skieruję w stronę posady administratora baz danych lub administratora systemów informatycznych, administrator systemów informatycznych Radom. Pracy administratora na pewno nie można nazwać nudną, bo w ciągu ośmiogodzinnego dnia pracy wykonuje on najprzeróżniejsze czynności i realizuje różne zadania. Czasem musi coś zaprogramować, czasem dokonać aktualizacji, innym razem naprawić jakiś błąd. Praca administratora jest dość różnorodna, choć przez niektórych uważana za trudną, męczącą i niewdzięczną. Chcę się przekonać jak to jest być tym administratorem.

Przed drugim etapem

Jutro o czternastej idę na drugi etap rozmów kwalifikacyjnych na stanowisko administratora systemów informatycznych. W pierwszej rozmowie uczestniczyłem jakiś tydzień temu, a na informację czy przeszedłem dalej musiałem czekać ponad pięć dni. Podejrzewam, że mieli bardzo wielu kandydatów i wiele zaplanowanych spotkań, dlatego dopiero po zakończeniu pierwszego etapu mogli zdecydować kto przechodzi dalej. W tamten wtorek, gdy wchodziłem na rozmowę kwalifikacyjną, w poczekalni czekały trzy inne osoby, które miały wejść do sali 15, 30 i 45 minut po mnie, administrator systemów informatycznych Elbląg. Wydawało mi się wtedy, że 15 minut to zbyt mało na rozpoznanie, czy dany kandydat nadaje się na kolejny etap, jednak jak widać komisji ten czas wystarczył. Jutrzejsza rozmowa nie będzie już taka krótka, bo na każdego kandydata komisja przeznaczyła sobie około 45 minut. Nie wiem ile w takim razie będzie zajmował etap ostatni – pewnie ponad godzinę.

6Do rozmowy nie przygotowuję się jakoś szczególnie, bo nawet nie wiem co powinienem zrobić. Oczywiście, mogę sobie powtórzyć wszystko, co wiem o systemach informatycznych, jednak zrobiłem to przed pierwszym etapem i nadal wszystko pamiętam. Myślę, że po prostu pójdę na to spotkanie i będę starał się zaprezentować z jak najlepszej strony. Jeśli nie będę czegoś wiedział to albo otwarcie to przyznam, albo będę próbował się wybronić. Wszystko zależy od tego jak potoczy się rozmowa.

Postaram się jutro po południu dam wam znać czy poszło mi tak, jak oczekiwałem. Jeśli mam odpaść to wolałbym odpaść już teraz, a nie w ostatnim etapie. Wtedy gorycz porażki byłaby cztery razy gorsza.

Rozpoczęcie rekrutacji

5

Nasz obecny administrator systemów informatycznych wczoraj rano poinformował mnie, że udało mu się znaleźć lepszą propozycję pracy, dlatego ma zamiar opuścić naszą firmę i przejść do konkurencji. Ta informacja zupełnie mnie zaskoczyła i z początku było mi nawet trochę przykro, że administrator, po tym co dla niego zrobiłem, nagle odwraca się ode mnie, człowieka który dał mu szansą na zebranie doświadczenia zawodowego i odchodzi do tego, który daje więcej. Niemniej, jako prezes dużej instytucji finansowej nie mogę bawić się w żal czy niezdecydowanie, dlatego natychmiast po wizycie administratora pociągnąłem za wszystkie sznurki i ruszyłem machinę mającą powołać nowego administratora.

Szefowa działu kadr natychmiast pojęła, że znalezienie nowego administratora jest sprawą bardzo ważną, dlatego w pół godziny wystosowała odpowiednie ogłoszenie, które dzisiaj rano trafiło do najważniejszych polskich portali rekrutacyjnych. Informacja o rekrutacji wisi w Internecie dopiero od czterech godzin, a na maila dedykowanego rekrutacjom wpłynęło już ponad pięćdziesiąt podań. Z jednej strony cieszę się tak dużym odzewem ze strony kandydatów, a z drugiej mam świadomość, że ten nabór będzie trwał dłużej niż zwykle. Wśród wszystkich kandydatów na pewno znajdzie się wielu, z którymi będę chciał osobiście porozmawiać, dlatego rozmowy kwalifikacyjne zajmą mi ze dwa tygodnie, administrator systemów informatycznych Łódź.

Zmiana taktyki

4Prawda jest taka, że z moich życiowych planów zostania programistą jakiegoś ciekawego języka programowania na razie nici i muszę się zadowolić posadą, którą dwa miesiące temu udało mi się otrzymać w wyniku procesu rekrutacyjnego, w którym wziąłem udział ot tak. Na stanowisku administratora systemów, w pewnym stopniu mam możliwość wykorzystywania swoich programistycznych umiejętności, jednak jest to możliwość bardzo niewielka. Od czasu do czasu wykorzystuję język PHP lub C++ i to wszystko, administrator systemów informatycznych Tarnów. W większości przypadków kontroluję stan systemu informatycznego w mojej firmie, dokonuję aktualizacji i czuwam nad całą siecią. Moja funkcja administratora została nieco rozszerzona o obowiązki zwykłego informatyka, jednak nie narzekam. Dzięki temu mam umowę o prace i jedno miejsce wykonywania swoich obowiązków. Wiem, że wielu administratorów obsługuje kilka firm jednocześnie i aby móc efektywnie wykonywać swoje obowiązki muszą dojechać na czas w określone miejsce.

Nie udało mi się dostać pracy programisty, co nie oznacza, że całkowicie się poddałem i już całe swoje życie będę wykonywał obowiązki administratora. Nie spocząłem na laurach, a jedynie zrobiłem sobie chwilę przerwy na oddech w poszukiwaniach pracy. Za jakiś czas na pewno znów podejmę się codziennego wysyłania swoich dokumentów aplikacyjnych jako odpowiedzi na oferty pracy dla programistów. Może tym razem się uda.