Latest Posts

Wypalenie zawodowe administratora systemów informatycznych

Wypalenie zawodowe administratoraTermin „professional burnout” pojawił się już w latach siedemdziesiątych XX wieku. Początkowo symptom ten łączono z zawodami związanymi z niesieniem pomocy. W dzisiejszej rzeczywistości wypalenie zawodowe może dotknąć każdego pracownika, w dużej mierze także administratora systemów informatycznych.

 

Według przyjętej definicji wypaleniem zawodowym określa się reakcje organizmu wywołane przez stres związany z pracą. Mogą być one konsekwencją nadmiaru obowiązków przez dłuższy okres czasu, zbyt trudnych zadań czy też monotonni i nudy wykonywanej pracy. Na wypalenie zawodowe pracownika może mieć także wpływ nie tylko środowisko pracy i jej charakter ale także pracodawca, który generuje presje czasową lub oczekuje efektywności ponad przeciętną.

Objawami wypalenia zawodowego jest utrzymujące się stale zmęczenie, problemy z zasypianiem i snem, brak radości i satysfakcji z wykonywanej pracy, a także uczucie ogólnej pustki. Stopniowo objawy wypalenia zawodowego mogą pogłębiać się przechodząc w nadciśnienie, intensywny ból głowy, duszności czy bezsenność, a także agresja czy złość.

Im wcześniej zdiagnozowano problem wypalenia zawodowego administratora systemów informatycznych tym większa szansa na bezbolesne wyjście z tego syndromu. Na początek dobrze zdiagnozować przyczyny wypalenia. Jeśli jest to ciężkie, warto powrócić do źródła – odpowiedzieć na pytanie co skłoniło nas do wyboru zawodu administratora. Zaangażowanie w specjalistyczne szkolenie, kurs czy naukę języków obcych będą silnym bodźcem oraz pozwolą odbudować pewność siebie i poczucie własnej wartości. Ważnym aspektem jest także zachowanie work-life balance czyli równowagi między życiem prywatnym a zawodowym. Administrator systemów informatycznych musi mieć czas na odpoczynek.

Administrator sieci informatycznych

specjalista sieci informatycznych

 

Administrator sieci informatycznych to specjalista, który całościowo zarządza siecią komputerową: tworzy, monitoruje, aktualizuje, udoskonala powierzony mu system. Administrator swoje działania prowadzi w ramach sieci lokalnych (LAN) lub sieci rozległych (WAN). Do sieci rozległej oprócz pracowników danej firmy łączą się także klienci czyli osoby z zewnątrz. Głównym zadaniem administratora sieci informatycznych jest zapewnienie nieprzerwanego działania całego systemu.

 

Administrator sieci informatycznych monitoruje i nadzoruje działanie wszystkich urządzeń tworzących dany system informatyczny. Kolejnym z jego kluczowych obowiązków jest dbałość o bezpieczeństwo. Administrator tworzy system ochrony dostępu, zabezpieczenia przed wirusami i złośliwym oprogramowaniem czy hakerami. By zminimalizować straty w przypadku wystąpienia awarii, specjalista sieci informatycznych prowadzi systematyczną archiwizację danych – tworzy kopie bezpieczeństwa systemu. Jeśli nastąpi awaria systemu, administrator możliwie szybko musi przywrócić działanie systemu, zabezpieczyć dane i usunąć usterkę.

Do zadań administratora należy także współpraca z użytkownikami sieci i kompleksowa ich obsługa, na którą składa się:  zakładanie, nadawanie uprawnień i zarządzanie kontami, instalację niezbędnego oprogramowania, pomoc w razie trudności czy przeprowadzanie szkoleń z użytkowania sieci. Administrator sieci informatycznych jest też odpowiedzialny za wybór, instalację i konfigurację całego sprzętu sieciowego m.in. przełączniki, routery, drukarki, skanery itp.

Administrator Bezpieczeństwa Informacji – nowy pracownik ochrony danych osobowych

nowy pracownik ABI

1 stycznia 2015 r. weszła w życie nowelizacja ustawy o ochronie danych osobowych. W znaczący sposób zmieniła ona pozycję administratora bezpieczeństwa informacji (ABI). Wprowadzenie do jednostki takiego stanowiska stało się uprawnieniem, nie zaś obowiązkiem. Każdy administrator systemów informatycznych, któremu podlega administrator danych osobowych musi sam ocenić korzyści płynące z obsadzenia takiego stanowiska.

 

Powołanie administratora bezpieczeństwa informacji zwalnia z administratora danych osobowych (często są nimi prezesi spółek, najwyżsi przedstawiciele władz regionalnych itp.) z sprawowania kontroli nad procesami dotyczącymi ochrony danych osobowych. Aktualne przepisy restrykcyjnie określają obowiązki dotyczące ochrony danych osobowych. Ich nieprzestrzeganie może wiązać się z odpowiedzialnością prawno-karną. Wykwalifikowany ABI minimalizuje ryzyko wszelkich naruszeń przepisów. Do jednych z głównych zadań administratora bezpieczeństwa informacji jest nadzór i stałe podnoszenie poziomu bezpieczeństwa danych poprzez stałą kontrolę ich przetwarzania. Pozsiadanie ABI w swoim zespole znacząco zwiększa zaufanie podmiotów zewnętrznych. Kolejną korzyścią z obecności administratora bezpieczeństwa informacji jest zwolnienie z konieczności z zgłaszania zbiorów do rejestracji GIODO. Przywilej ten dotyczy zbiorów danych osobowych przetwarzanych w systemach informatycznych oraz zbiorów papierowych, które nie zawierają danych szczególnie chronionych. Obecność ABI to potwierdzenie świadomych i kompleksowych działań w zakresie ochrony danych osobowych. Zmniejsza to ryzyko  kontroli GIODO. Inwestycja w ABI-ego wydaje się być zdecydowanie uzasadniona.

Atak hakerski – jeden z problemów administratora systemów informatycznych?

Zarówno haker jak i administrator systemów informatycznych wywodzą się z jednego środowiska informatyków i programistów. Są jednak swoistym przeciwieństwem. Haker jest włamywaczem internetowym, który wyszukuje luki w zabezpieczeniach w celu pozyskania dostępu do nieswoich danych. Administrator systemów informatycznych ma za zadanie chronić powierzone mu dane i cały system informatyczny przed zewnętrzną ingerencją. W razie ataku w jego obowiązku jest usunięcie intruza, przywrócenie sprawności systemu oraz odzyskanie danych na postawie wykonywanych kopii.

Każdy atak hakerski jest dla administratora systemów informatycznych ważną lekcją na temat jego systemu. Unaocznia jego luki, umożliwia ich eliminację oraz uszczelnienie systemu na wypadek kolejnych ingerencji zewnętrznych. Tylko z pozoru każdy atak hakerski jest szkodliwym procederem. Duże firmy programistyczne czy informatyczne często podejmują współpracę z hakerami w celu testowania nowych rozwiązań, luk w systemach czy aktualnych zabezpieczeń.

Środowisko hakerów nie jest jednolite i w zależności od grupy, rządzi się swoimi własnymi prawami etyki. Grupa hakerów określająca się mianem white hat (białe kapelusze) działa na korzyść użytkowników systemów informatycznych. White hat’owcy działają jawnie. Wyniki i ścieżki swoich ingerencji publikują oficjalnie. Ich doświadczenia umożliwiają administratorom systemów informatycznych usuwanie luk w zabezpieczeniach oraz uszczelnianie swoich systemów. Firmy informatyczne często podejmują współpracę z przedstawicielami grupy white hat dzięki czemu zyskują cenne informacje jak udoskonalić swoje systemy informatyczne.

ASI

ASI, czyli Administratora Systemów Informatycznych wyznacza Administrator Danych osobowych, czyli pracodawca, który jest upoważniony do przetwarzania tego rodzaju danych. Administrator Systemów w systemie danych stanowi jedną z ważniejszych funkcji, gdyż realizuje on zadania zmierzające do fizycznego zabezpieczenia danych znajdujących się w systemach informatycznych. ASI dokonuje tego poprzez stosowanie odpowiednich zabezpieczeń programowych i logicznych.

b41W dobie dzisiejszych, rozbudowanych systemów informatycznych i powszechnych ataków hakerskich administrator systemu informatycznego musi umieć zagwarantować bezpieczeństwo systemowi, z którym pracuje. Musi też znać wymogi prawa, które muszą być spełnione przez systemy informatyczne znajdujące się pod jego pieczą.

Nie każdy absolwent informatyki wie z czym wiąże się praca ASI i na czym ona polega, dlatego warto wziąć udział w szkoleniu przeznaczonym dla przyszłych Administratorów Systemów Informatycznych. Celem takiego szkolenia jest przekazanie uczestnikom wymagań informatycznych stawianym systemom do zarządzania ochroną danych osobowych oraz nauczenie ich stosowania szablonów zabezpieczeń dla systemów operacyjnych i urządzeń peryferyjnych.

Z dobrym nastawieniem

Czy macie czasem tak, że gdy rano wstajecie z łóżka to czujecie czy dany dzień będzie dobry czy zły? Nasze postrzeganie rozpoczynającego się dnia zależy pewnie od tego jak dobrze spaliśmy i w jakim nastawieniu zasnęliśmy dnia poprzedniego. Jeśli męczą nas jakieś kłopoty i problemy to na pewno nie będzie nam się wstawało przyjemnie i myślało optymistycznie o zbliżających się godzinach. Z drugiej strony, gdy kładziemy się w dobrym humorze to w dobrym humorze też wstajemy – wszystko jest ze sobą połączone.

p41Ja wczoraj położyłem się spać z bardzo pozytywnymi myślami w głowie, całą noc miałem pozytywne sny, więc i dziś rano wyskoczyłem z łóżka jak wystrzelony z procy. Obudziłem się wypoczęty i gotowy do działania. W końcu dzisiaj jest pierwszy dzień reszty mojego życia – pracy w charakterze administratora systemów informatycznych. Długo czekałem na tak ciekawe stanowisko pracy, a gdy w końcu udało je się zdobyć to byłem zachwycony! Co ja mówię – nadal jestem zachwycony!

Troszkę denerwuję się tym, co mnie dzisiaj czeka w pracy. Denerwuję się jak zostanę przyjęty, czy poradzę sobie z nowymi obowiązkami i czy odnajdę się w nowej rzeczywistości, administrator systemów informatycznych Jaworzno. Chcę wierzyć, że będzie dobrze. W końcu jestem dobrym specjalistą i otwartym człowiekiem. Na pewno sobie poradzę!

W durnej sprawie

z41Przed chwilą na naszym firmowym komunikatorze napisał do mnie jeden ze współpracowników. Pożalił się, że ma problem ze swoim komputerem – coś mu się na klawiaturze poprzestawiało i teraz zamiast „z” jest „y”, a zamiast „y” – „z”. Strasznie zirytowała mnie ta wiadomość, bo myślałem, że w dzisiejszych czasach ludzie, którzy non stop pracują na komputerach i posługują się klawiaturą dobrze wiedzą jak radzić sobie z takimi podstawowymi problemami. To nic skomplikowanego, wystarczy wcisnąć dwa klawisze jednocześnie i już po sprawie. Do naprawy takiego rodzaju problemów nie potrzeba pomocy administratora systemów informatycznych.

Najgorsze jest chyba to, że ten kolega już trzeci raz wzywa mnie do siebie w tej samej sprawie. Co jakiś czas zdarza mu się nieopatrznie wcisnąć Ctrl i Shift jednocześnie i wprowadzić zamieszanie do swoich raportów, administrator systemów informatycznych Ełk. Nie wiem dlaczego kolega nie zapisał sobie nigdzie na kartce jak uporać się z tym problemem – zajęłoby mu to mniej niż minutę, a mnie zaoszczędziło zachodu i nerwów!

Kolega, o którym mowa ma własne, niewielkie biuro, dlatego nie ma przy nim nikogo, kto mógłby mu pomóc. Co więcej, mężczyzna ten chce uchodzić za człowieka niezwykle mądrego i inteligentnego, a nieznanie podstaw klawiatury komputera mogłoby popsuć widok idealnego pracownika. Napisałem mu już jak rozwiązać problem i zastrzegłem, że ma sobie to zapisać. Więcej mu nie pomogę.

Zmiany w grafiku

Najbardziej efektywnym sposobem na niemyślenie o pracy i o liczbie godzin dzielących nas od zakończenia dnia pracy i pójścia do domu jest to, by starać się nie analizować tego, co mamy jeszcze danego dnia do zrobienia. Wystarczy, gdy na początku dnia pracy zrobimy sobie krótkie zestawienie zadań czekających nas w tym dniu i podzielenie ich na przedziały czasowe. Będziemy wtedy wiedzieli, że mamy kontrolę nad upływającym czasem i liczbą zadań do wykonania, ale jednocześnie nie będziemy się nad tym zbytnio zastanawiali, administrator systemów informatycznych Kędzierzyn-Koźle.

q41Oczywiście wypracowany przeze mnie sposób ma zastosowanie jedynie w przypadku tych zawodów, które mają możliwość zaplanowania sobie zadań na cały dzień pracy. Gdy pracuje się przy administrowaniu systemów komputerowych, jak ja, zawsze mogą wystąpić niespodziewane sytuacje, na które trzeba zareagować pomimo ustalonego grafiku pracy. Pracodawca wymaga ode mnie podejmowania natychmiastowych działań w trudnych sytuacjach i nie wyobraża sobie, bym zadanie niecierpiące zwłoki przesunął na koniec listy zadań do zrealizowania. Sam sobie zresztą tego nie wyobrażam.

Jeśli ktoś ma możliwość takiego uporządkowania zadań zawodowych, które nie będzie wymagało wprowadzenia zmian to szczerze polecam to robić. W niektóre, spokojne dni, tak właśnie postępuję i dzięki temu czas w pracy mija mi o wiele szybciej.

Prezenty w firmie

w41

W tym roku koleżanka z pracy zorganizowała firmowe rozdawanie prezentów z okazji Świąt Bożego Narodzenia. Początkowo byłem temu pomysłowi przeciwny, jednak im dłużej o tym myślałem tym bardziej mi się podobało. Na początku grudnia zrobiliśmy losowanie nazwisk i ustaliliśmy, że na prezenty nie można wydać więcej niż 70 zł. Nie za dużo i nie za mało. Ja w pierwszej  turze losowania wybrałem sam siebie (co oczywiście było wbrew regułom zabawy), a drugi raz wyciągnąłem nazwisko koleżanki, która wymyśliła zabawę w prezenty. Ważną zasadą dotyczącą  bawienia się w Świętych Mikołajów było nie mówienie kto kogo wylosował. Każdy w prezencie przeznaczonym dla obdarowywanego miał zawrzeć jakąś wskazówkę, która będzie mówiła od kogo ten prezent jest.

Jako facet i administrator systemów informatycznych Piła nie mam zielonego pojęcia co lubią kobiety, dlatego przy wyborze prezentu pomogła mi żona. Aby jakoś wskazać na siebie i pomóc koleżance wytypować osobę, która zrobiła jej prezent świąteczny kupiłem jej kubek z aplikacjami w postaci nazw języków programowania. Wydaje mi się, że to bardzo czytelna wskazówka.

Nie mam pojęcia kto mi robi prezent. U nas w firmie rzadko tajemnice pozostają tajemnicami, ale w tym przypadku nikt nie puścił pary z ust. Zapowiada się fajna zabawa!

Jak ogień i woda

w41Nie potrafię powiedzieć jak to się stało, że na dwóch synów, których urodziłam przed wieloma laty, jeden jest zupełnie inny od drugiego. Niby obydwaj posiadają tą samą matkę i tego samego ojca, obydwaj wychowali się w jednakowych warunkach, a jednak Miłosz jest zupełnie inny od Marka. Jako bliźniaków łatwo ich było nie wyróżniać pod żadnym względem – to, co dostawał jeden dostawał i drugi, a zasady obowiązujące Miłosza zawsze obowiązywały również Marka.

Mimo stosunkowo jednakowych podstaw do rozwoju, moi dwaj synowie różnią się jak dzień i noc. Miłosz to ten bardziej ułożony i ustatkowany. Przez całe życie wiedział, że pójdzie na studia i dostanie dobrą pracę. Nie miałam z nim najmniejszych problemów ani pod względem nauki, ani zachowania. Zawsze był grzeczny, miły i ułożony. Teraz pracuje jako administrator systemów informatycznych Stalowa Wola i  bardzo lubi swoją pracę.

Marek to z kolei niespokojny duch, któremu z nauką zawsze było nie po drodze. O ile Miłoszowi w nauce nie trzeba było pomagać, o tyle Marek cały czas wymagał naszej uwagi. Szkołę średnią skończył ledwo, ledwo, a na studia wyższe w ogóle nie poszedł. Przez ostatnich kilka lat podejmował różne prace, z których żadna mu się nie podobała. Jego marzeniem są podróże po świecie i fotografia, w której jest całkiem dobry, ale nie najlepszy. O dziwo, moi synowie mimo ogromnych różnic charakteru świetnie się ze sobą dogadują i zawsze są dla siebie wsparciem.