Latest Posts

Złośliwy brat

Mój brat od pewnego czasu jest całkiem nie do zniesienia. Wszystko dlatego, że dość szybko udało mu się znaleźć wymarzoną pracę administratora w sosnowieckim biurze projektowym i dlatego uważa się za lepszego od innych. Mój brat, Krystian, zawsze był z tych, co to lubią się poprzechwalać i podenerwować swoją obecnością i swoimi sukcesami innych. Kocham Krystiana, w końcu to mój brat, jednak czasem nie mogę pozbyć się negatywnego uczucia, które pragnie, by Krystianowi nagle ktoś utarł nosa. Nie jakoś strasznie boleśnie, ale na tyle dotkliwie, by raz na zawsze zapamiętał sobie, że wcale nie jest lepszy ode mnie czy od całej reszty świata.

21Gdy brat dostał pracę administratora, administrator systemów informatycznych Sosnowiec, w jednej chwili jego duma urosła razy dwa i przez to zaczął zachowywać się jak jakiś bufon. Do pracy przykleił sobie złośliwy uśmieszek mówiący wszem i wobec, że jest zatrudniony, ma pracę, podczas gdy połowa naszych znajomych i rodziny boryka się z bezrobociem. Nie wiem jak można być taką zadufaną w sobie osobą i nie współczuć innym!

Nie wiem po kim Krystian odziedziczył te negatywne cechy charakteru. Na pewno nie po naszych rodzicach, którzy stanowią uosobienia spokoju i dobroci. Tata to nigdy nawet muchy nie zabił i zawsze stara się wszystkim pomagać. Nie słyszałam, by o kimkolwiek mówił źle i zawsze poucza mnie, gdy to ja czynię mało sympatyczne uwagi pod adresem innych osób. Mama najchętniej zamknęłaby nas w mieszkaniu by uchronić przed całym złem świata. Czy z takich rodziców mógł powstać taki nieczuły człowiek, jak mój brat? A może on jest podmieniony?

Wesoły wypadek

Mój wypadek w pracy jest obecnie głównym tematem śmiechów i drwin w mojej firmie, do których niestety i ja często się dołączam. Bardzo chciałbym obrazić się na wszystkich za to, jak wyśmiewają się z mojego zdarzenia, jednak nie mogę tego zrobić, bo sam rozumiem, że cała ta sytuacja była przeogromnie śmieszna i trudno się będzie po niej pozbierać. Na miejscu swoich współpracowników pewnie sam zaśmiewałbym się pod nosem jeszcze przez kolejnych kilka tygodni. Mam nadzieję, że historia szybko pójdzie w niepamięć, podobnie jak moje nowe, niezbyt ładne przezwisko „Mr. Slip”, administrator systemów informatycznych Tychy.

20

Wszystko wydarzyło się trzy dni temu, gdy wykonując swoje regularne obowiązki administratora systemów informatycznych nagle poczułem potrzebę skorzystania z toalety. Traf chciał, że tego dnia założyłem na siebie bieliznę, którą dostałem od narzeczonej z okazji walentynek. Wściekło różowe slipy to nie najbardziej męska rzecz, ale akurat byłem przed wielkim praniem. Spiesząc się do toalety, przez przypadek nadepnąłem na jakiś kabel i żeby nie wywinąć orła na środku korytarza próbowałem odtańcować stabilizujący taniec Apacza. Niestety, stało się jakoś tak, że przeskakując z nogi na nogę nadepnąłem sobie na jedną nogawkę spodni i tym samym rozerwałem napięty materiał spodni na pupie. Jakby tego było mało wyłożyłem się jak długi na podłodze, a rozdarte spodnie i różowe majtki uśmiechały się do wszystkich wesoło. Gdy koledzy upewnili się, że nadal żyję i nie trzeba mnie zabrać do lekarza, rozpoczęli regularne prześmiewki z moich różowych slipów. Od tego momentu zostałem dla nich Mister Slipem i za chiny nie mogę im tego wybić z głów.

Współlokator

19Uważam, że najlepiej byłoby dla wszystkich, gdyby nasz nowy współlokator, Artur, wyprowadził się z mieszkania i dał nam odpocząć od swojej osoby. Gdybyśmy wiedzieli, że wybierając Artura na współlokatora dokonamy w swoim spokojnym i ustabilizowanym życiu pracujących studentów tak wielu negatywnych zmian, na pewno byśmy to czternaście razy przemyśleli. Podczas castingu Adam wydawał się być lokatorem idealnym – spokojnym, miłym i bardzo ugodowym. Wszystko mu w naszym mieszkaniu odpowiadało, nawet nie do końca elegancka łazienka.

Przez pierwszy tydzień mieszkania z Arturem każdy z naszej trójki „starych” lokatorów próbował jakoś radzić sobie z niepasującym nam trybem życia Artura, jednak już po dwóch tygodniach powoli zaczęliśmy mieć wszystkiego dość. Artur niby pracował jako administrator systemów informatycznych Warszawa, jeśli jednak w pracy radził sobie tak samo, jak w życiu prywatnym to współczuję jego współpracownikom.

Nigdy nie wyobrażaliśmy sobie, by dwudziestoośmioletni facet był tak nieodpowiedzialny i nieprzystosowany do życia z innymi. Zupełnie nie przejmował się ciszą w mieszkaniu i tym, że innym zależy na wypoczynku. Kilka razy upominaliśmy go w wielu kwestiach, jednak on po jakimś czasie stosowania się do naszych wskazówek zawsze powracał do starych nawyków. Najgorsze było to, że Artur po sobie nie sprzątał, zaśmiecał każdy możliwy kawałek mebli czy podłogi, a do tego podjadał nam jedzenie z lodówki. Sam nigdy na swojej półce nic nie miał, a nam z szafek ginęły niedawno zrobione zakupy.  Trzeba go wyrzucić – nie ma innej opcji.

Trudna sytuacja w firmie

Nie wiem dlaczego cały czas nie zrezygnowałem ze stanowiska administratora systemów informatycznych, skoro nastroje panujące pomiędzy mną, a resztą współpracowników daleko odbiegają od normy i można by je porównać do otwartej wojny. Sam zaczynam być już zmęczony całym tym prześciganiem się w różnych złośliwych pomysłach i kopaniu pod sobą dołków, jednak chyba nie mam zamiaru ustąpić i odejść z pracy. To by oznaczało, że pozostali mieli rację i to ja jestem głównym winowajcą wszystkich negatywnych relacji w biurze.

18Na pewno nie określiłbym się konformistą. Zawsze mam własne zdanie, którym się dzielę nawet w sytuacjach, gdy nie jestem o to proszony. Uważam, że jako równoprawny pracownik naszej firmy mam prawo wypowiadania się na tematy, które bezpośrednio dotyczą rozwoju firmy i efektywności pracy. Jakiś czas temu manager działu sprzedaży wpadł na świetny pomysł nowej polityki sprzedażowej, która moim zdaniem nie miała prawa bytu. Oczywiście wyraziłem swoją opinię na temat tego karkołomnego przedsięwzięcia, jednak nikt nie wziął moich obaw pod uwagę. Każdy był zachwycony możliwością zwiększenia zarobków i awansów. Podczas gdy inni żyli jak w malignie, tylko ja pozostawałem sceptyczny. Moimi przemyśleniami podzieliłem się z prezesem, który jako jedyny wziął je pod uwagę. Obiecał wszystko przemyśleć.

Gdy po jakimś czasie nowa polityka sprzedażowa okazała się przynosić same straty, nagle wszyscy pracownicy skierowali swą złość na mnie i zaczęli oskarżać mnie, administrator systemów informatycznych Zielona Góra, o celowe utrudnianie pracy i podkopywanie fundamentów polityki.

Udział w konkursie

Zawsze lubiłem brać udział w najprzeróżniejszych konkursach i zabawach, które uważałem za swój hobby i konik. Kalambury nie miały przede mną żadnych tajemnic, a w Scrabble nikt nie chciał ze mną grać, bo znam tyle różnorodnych słów, że nikt nie jest w stanie ze mną wygrać. Gry planszowe czy zabawy to jednak tylko część moich zainteresowań – pozostały człon stanowią najprzeróżniejsze konkursy i turnieje internetowe, w których można wygrać prawdziwe, rzeczowe nagrody.

17Znając moje zamiłowanie do współzawodnictwa nie zdziwicie się, że z wielką chęcią wziąłem udział w zabawie, którą jakiś czas temu zorganizował prezes naszej firmy. Pewnie dla wielu osób wyda się to dość podejrzane, że prezes firmy organizuje konkursy, jednak właściciel naszej firmy jest szefem jedynym w swoim rodzaju – wesołym, dowcipnym i wyrozumiałym. Ostatnio wymyślił, że firmie przydałoby się nowe hasło reklamowe i postanowił zachęcić swoich pracowników do udziału w kreatywnym tworzeniu hasła za pomocą wysokiej nagrody pieniężej. Prezes wyszedł z założenia, że pracownicy zachęceni możliwością wygrania nagrody będą pracowali efektywniej i głębiej myśleli nad zadaniem konkursowym. I ja, administrator systemów informatycznych Olsztyn, postanowiłem wziąć udział w zabawie i wygrać gwarantowany tysiąc złotych premii.

Niestety tym razem nie udało mi być lepszym od innych, a nagrodę otrzymała Halina z działu projektów. Jej hasło okazało się być najlepsze, dlatego szczerze gratuluję jej wygranej!

Niezadowolony ze szkolenia

Szkolenia to chyba najbardziej stały i przewidywalny element pracy każdego administratora sieci informatycznych. Pracując jako administrator możesz nie wiedzieć jak poradzić sobie z danym problemem, możesz nie mieć świadomości z iloma niespodziewanymi nieprawidłowościami przyjdzie ci się zetknąć w trakcie pracy na tym stanowisku, możesz również nie wiedzieć czy praca administratora jest właśnie dla ciebie. Tym, czego możesz być w stu procentach pewien jest natomiast to, że prędzej lub później zostaniesz wysłany na jakieś szkolenie lub kurs mający zwiększyć twoje kwalifikacje i nauczyć cię nowych, przydatnych umiejętności do pracy admina. Kursy i szkolenia są bardzo popularne w zawodach informatycznych i szczególnie ukochane przez wszystkich pracodawców, którzy wysyłając pracowników na szkolenia mają świadomość, że tym samym zwiększają ich efektywność i przyczyniają się do lepszej pracy swojej firmy.

16Ja właśnie wróciłem z tygodniowego szkolenia, w którym wzięli udział chyba wszyscy administratorzy systemów z Rudy Śląskiej, administrator systemów informatycznych Ruda Śląska. W kursie uczestniczyło blisko czterdzieści osób, co oznaczało, że miejsca na salach wykładowych nie było prawie wcale i każdy musiał walczyć o kawałek stołka czy krzesła. Było to najmniej profesjonalne szkolenie w jakim dane mi było uczestniczyć i gdybym tylko wiedział jak będzie ono wyglądało, próbowałbym przekonać prezesa by nie inwestował w taki bubel. Szkolenie było nudne, słabo zorganizowane i nie spełniało podstawowych potrzeb uczestników. Sale były małe i ciasne, nie dostaliśmy żadnych materiałów czy pomocy naukowych (nawet długopisu!), ciepła woda do kawy i herbaty kończyła się już o 11.00 i nikt jej nie uzupełniał, a serwowane posiłku przypominały menu z samolotu. Porażka na całej linii.

Po godzinach

14

Wiele osób nie lubi zostawać w pracy po godzinach, jednak ja jestem wyjątkiem od tej reguły. Od kiedy rozpocząłem pracę na stanowisku admina w gdyńskiej firmie, zacząłem z wytęsknieniem oczekiwać dni, w których będę mógł zostać nieco dłużej i w samotności poświęcić się swoim obowiązkom. Nie lubię dokonywać najistotniejszych zmian w systemie w regularnych godzinach pracy biura, bo wtedy przeszkadzam w pracy niemal każdemu pracownikowi. W firmie opierającej swój przychód na sprzedaży produktów finansowych nie można sobie pozwolić na zbyt długie przerwy w dostępie do danych zgromadzonych w Internecie lub w komputerowej bazie danych, dlatego wszelkich zmian dokonuję późnymi popołudniami.

Moje zostawanie po godzinach jest na tyle dobre, że w zamian za pracę nadgodzinową mogę wybierać sobie dodatkowe dni wole od pracy, które często przeznaczam na wyjazdy z rodziną lub inne ciekawe zajęcia. Dzięki zostawaniu dłużej udało mi się w tym roku uzbierać szesnaście godzin nadgodzin, czyli dwa pełne dni wolne od pracy. Mam zamiar je wykorzystać w przerwie między Świętami Bożego Narodzenia, a Nowym Rokiem. Razem z rodziną planujemy w tym czasie wypad w góry na narty. Niby w tym okresie wszystko jest dwa razy droższe, ale stać nas na to. Nie mamy możliwości pojechać w innym okresie, dlatego ten czas jest jedynym z możliwych. Cieszę się, że praca administratora daje mi możliwość zapracowywania sobie na dodatkowe wolne, administrator systemów informatycznych Gdynia.

Co za skarżypyta!

Wiecie jak to jest gdy cały dzień pracuje się przed komputerem i nie ma od niego ani chwili wytchnienia – człowiek choć na chwilę chce się odprężyć i dlatego zaczyna przeglądać różne strony internetowe, niekoniecznie związane z wykonywanymi obowiązkami. Mój przypadek nie jest odosobniony, bo kątem oka wiele razy zauważyłam, jak koleżanka z mojego biura loguje się na swoje konto na facebooku lub przegląda Pudelka. Mi również zdarza się zajrzeć na Naszą Klasę, przejrzeć Demotywatory czy poczytać wiadomości na Onecie. Wszystko po to, by nie zwariować przez 8 godzin spędzanych w pracy w jednej pozycji.

13Nikomu nie przeszkadzało nasze okazjonalne zużywanie prędkości przesyłu danych na cele inne niż zawodowe, dopóki w firmie nie pojawił się nowy administrator systemów informatycznych, który za główny cel przyjął sobie śledzenie poczynań współpracowników. Jako admin miał dostęp do wszystkich komputerów podłączonych do sieci komputerowej, przez co na bieżąco mógł sprawdzać postępy naszej pracy. Złośliwość i podglądactwo naszego administratora wydało się podczas jednego z briefingów z prezesem. W pewnym momencie prezes powiedział, że doszły go niedawno słuchy o tym, że jego personel spędza czas siedząc na stronach internetowych zamiast wypełniając swoje obowiązki i jeśli to się nie zmieni, będzie musiał podjąć wszelkie akcje. Wszyscy byli zdumieni i nieco zaszokowani, że ich skrywane tajemnice wyszły na jaw. Już po kilku godzinach okazało się, że firmowym skarżypytą jest nasz nowy administrator, administrator systemów informatycznych Opole. Wszyscy z miejsca go znienawidzili i postanowili utrudnić życie na tyle, na ile było to możliwe.

Tęsknię za studiami

Dzisiaj napadła mnie smutna nostalgia i wspomnienia czasów studenckich. Nie wiem dlaczego tak szybko chciałem dorosnąć, skończyć studia i zacząć pracować – czy nie było mi dobrze, gdy chodziłem codziennie na zajęcia, a moim jedynym obowiązkiem była nauka? Rodzice regularnie co miesiąc wysyłali mi pieniądze na mieszkanie i utrzymanie, a ja musiałem jedynie je odpowiednio zagospodarowywać, co przy moich skromnych wymaganiach nie było zbyt trudne.

12Niestety, studia się skończyły, moja beztroska też i zaczął się ciężki czas poszukiwania zatrudnienia i harowania od świtu do zmierzchu na swoje utrzymanie. Rodzice z chwilą obronienia tytułu magistra przestali dawać mi jakiekolwiek pieniądze, dlatego musiałem dość szybko znaleźć zatrudnienie. Marzyłem o pracy programisty .Net, jednak najszybciej udało mi się znaleźć pracę administratora systemów informatycznych, którą po krótkich wahaniach przyjąłem. Obiecałem sobie, że praca administratora nie osłabi mojego zapału do poszukiwań pracy programisty, jednak w obliczu nawału obowiązków tak się jednak stało.

Pracując na stanowisku admina, administrator systemów informatycznych Wrocław, często muszę zostawać po godzinach, bo tylko wtedy mam możliwość zainstalować najnowsze oprogramowanie czy wgrać aktualizacje. W biurze nie ma wtedy nikogo, kto mógłby mi przeszkodzić, lub komu przeszkadzałaby moja praca. Takie samotne wieczory spędzane w firmie nie są takie złe – przynajmniej nikt mi nie zawraca głowy i mogę skupić się na pracy.

Nowe obowiązki

11Wczoraj podpisałam umowę o pracę ze Starostwem Powiatowym w Rybniku, w którym od przyszłego miesiąca zajmę posadę administratora systemów informatycznych. Pewnie będę jedyną kobietą zatrudnioną na stanowisku związanym z informatyką w całym Rybniku, ale co tam, ważne że się udało. W umowie o pracę zostały wyszczególnione wszystkie moje obowiązki zawodowe, o których realizację muszę dbać, administrator systemów informatycznych Rybnik. Przyznam, że spodziewałam się znacznie węższego zakresu zadań, jednak nie wypada mi narzekać. Wystarczy, że starosta przystał na propozycję mojego ojca i zgodził się mnie zatrudnić. Sami zobaczcie jak dużo obowiązków czeka na mnie od przyszłego miesiąca:

OBOWIĄZKI:

  • Zarządzanie systemem informatycznym, w którym przetwarzane są dane osobowe, posługując się hasłem dostępu do wszystkich stacji roboczych z pozycji administratora.
  • Przeciwdziałanie dostępowi osób niepowołanych do systemu informatycznego, w którym przetwarzane są dane osobowe.
  • Na wniosek inspektora Biura Zarządu Powiatu prowadzenie spraw kadrowych i przydzielanie każdemu użytkownikowi identyfikatora oraz hasła do systemu informatycznego oraz dokonywanie ewentualnych modyfikacji uprawnień, a także usuwanie kont użytkowników zgodnie z zasadami określonymi w instrukcji zarządzania systemem informatycznym służącym do przetwarzania danych osobowych.
  • Prowadzenie ewidencji użytkowników systemu informatycznego służącego do przetwarzania danych osobowych.
  • Nadzorowanie działania mechanizmów uwierzytelniania użytkowników oraz kontroli dostępu do danych osobowych.
  • Podejmowanie działań w zakresie ustalania i kontroli identyfikatorów dostępu do systemu informatycznego.
  • Wyrejestrowywanie użytkowników na polecenie Administratora Danych lub inspektora Biura Zarządu Powiatu prowadzącego sprawy kadrowe.
  • Zmienianie w poszczególnych stacjach roboczych hasła dostępu, ujawniając je wyłącznie danemu użytkownikowi oraz w razie potrzeby, Administratorowi Bezpieczeństwa Informacji lub Administratorowi Danych.
  • W przypadku naruszenia zabezpieczeń systemu informatycznego informowanie Administratora Bezpieczeństwa Informacji o naruszeniu i współdziała z nim przy usuwaniu skutków naruszenia.
  • Prowadzenie szczegółowej dokumentacji naruszeń bezpieczeństwa danych osobowych przetwarzanych w systemie informatycznym.
  • Zarządzanie serwerami.
  • Nadzór nad siecią komputerową.
  • Wykonywanie czynności związanych z usuwaniem awarii sprzętu komputerowego zainstalowanego w poszczególnych komórkach organizacyjnych Starostwa Powiatowego w Rybniku.
  • Wykonywanie czynności związanych z naprawami i modernizacją sprzętu komputerowego zainstalowanego w poszczególnych komórkach organizacyjnych Starostwa Powiatowego w Rybniku.
  • Wykonywanie czynności serwisowych sprzętu komputerowego zainstalowanego w centralnej serwerowni Starostwa Powiatowego w Rybniku.
  • Instalowanie, we wskazanych przez przełożonych komórkach organizacyjnych Starostwa Powiatowego w Rybniku, zakupionego sprzętu komputerowego i oprogramowania komputerowego.
  • Usuwanie nieprawidłowości i zakłóceń w funkcjonowaniu oprogramowania komputerowego zainstalowanego w poszczególnych komórkach organizacyjnych.
  • Podejmowanie działań służących zapewnieniu niezawodności zasilania komputerów, innych urządzeń mających wpływ na bezpieczeństwo przetwarzania danych.
  • Bieżące kontrolowanie zawartości strony podmiotowej Powiatu Rybnickiego w Biuletynie Informacji Publicznej, w tym w szczególności dokonywanie kontroli obowiązku niezwłocznego zamieszczenia, przez osoby odpowiedzialne w poszczególnych komórkach organizacyjnych Starostwa Powiatowego podjętych uchwał Rady i Zarządu Powiatu oraz Zarządzeń Starosty.
  • Prowadzenie szkoleń i instruktaży dla pracowników Starostwa Powiatowego i pracowników powiatowych jednostek organizacyjnych dotyczących spraw związanych z wprowadzaniem oraz modyfikacją informacji na stronie podmiotowej Powiatu w Biuletynie Informacji Publicznej.
  • Wykonywanie innych zadań zleconych przez Sekretarza Powiatu.